Jan Gawarecki - Dziennik
taka jest moja poezja
spójrz oto garść słów
zebranych z języka
powszednich jak pacierz
częstych jak chleb
szczerych jak łzy wylane
na szepczących piersiach
jeśli odnajdziesz pośród
diadem dłoni matczynych
słoneczny dom z uśmiechem
dziadka do połowy ściany
puchar miodu leśnego
ławę dębową krwawiący
dojrzysz lenistwo psa
rozciągnięte na piasku
wtul słowa w zamyślenie
zasłuchaj do głębi
właśnie taka jest
poezja
Podoba się (0)
Moja autentyczność jest
zawieszona pomiędzy parabolą jaskółki
i snem kudłatej wierzby nad strugą.
Nocami brodzi w niebieskim łubinie.
Rzeka zastygła - czas trwa.
Autentyczność - moje Klondike.
Zagubiony pośród terminali, odwracam głowę
- w nozdrzach zapach dojrzewających zbóż.
Stopy wciąż nierozumne jutra.
(1976)



Komentarze (0)
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się