sen o ...
/Obrazek z cyklu: „akty wiary”/
Byłaś bez czucia. Ja miałem zielone spojrzenie. Patrzyłem a domy nieme; szły w szeregach, pulsowały w galarecie okoliczności, zmieniały barwy i uśmiechy - z bilbordów.
Wokół stali ludzie (bez korzeni), bezbronni rozbitkowie wyrzuceni z impetu tysięcy lat - świetlnych…
Świt - dotykał ropiejących kolein, drżał parasol gawronów rozpięty krzykiem - zastał mnie wędrującego w najwyższej oktawie wiary w to, że dojdę do jądra jasności.
Komentarze (4)
-
- . .
- 20 stycznia 2012, 12:17:02
Galareta okoliczności? Jądro jasności? Wyrzuceni z impetu tysięcy lat? Ej, nie :( No, poniosło :(
Pozbyłabym się takich apsików i wielokropka w tytule. Pozdro! :) -
- Irena Maria Zborowska
- 20 stycznia 2012, 12:26:47
"galareta okoliczności...ropiejące koleiny....oktawa wiary...jądro jasności"...Nie, nie...........!!!
-
- Rafał Bielański
- 20 stycznia 2012, 15:24:28
Oj Panie Janku, skąd Pan wziął taką ilość fatalnych dopełniaczówek :) Metafora powinna mnie gdzieś przenieść, uruchomić, wywołać choćby reakcję estetyczną. A tu, każda z nich powoduje jedynie zgrzyt i usterkę wyobraźni.
Całkiem serio, Panie Janku... domy nieme? szły w szeregach? galareta okoliczności???? i te domy co jeszcze zmieniały barwy i uśmiechy??? z bilbordów? No ja nie nadążam. Proszę wybaczyć, ale popłynął nie w tym kierunku. Pozdawiam. -
- Jan Gawarecki
- 21 stycznia 2012, 12:57:27
Szanowni Państwo komentatorzy.
Tematem tego utworu są sprawy ostateczne, coś w rodzaju podróży przez niebo i piekło współczesnej egzystencji, której celem samym w sobie jest ustawiczne zwielokrotnianie pędu, bez względu na konsekwencję tego co po nas zostaje, a co może stać się przyczyną gangreny i w konsekwencji samounicestwienia. Senne widziadła ocierają się o widma i koszmary.
Użycie środków, które Państwa oburzają było celowe i zamierzone. Zapis w formie prozy poetyckiej nie zabrania stosowania takich środków, a więc odwrotnie. Zatem wzbudzając Państwa niechęć i oburzenie osiągnąłem zamierzony cel.
Temat mógł by być zapisany również w formie wiersza wolnego (która to forma też nie zabrania stosowania środków typy „dopełniaczówka” itp. … ), a zapis ten pewnie wyglądał by np. tak:
sen o …
byłaś bez dotyku
ja miałem zielone spojrzenie
patrzyłem a domy szły
nieme szeregi pulsowały
w galarecie okoliczności bilbordy
zmieniały barwy i uśmiechy
wokół stali ludzie bez korzeni
bezbronni rozbitkowie wyrzuceni
z impetu tysięcy lat
świetlnych
parasol rozpięty krzykiem gawronów
zastał mnie wędrującego
w najwyższej oktawie wiary
że dojdę do jasności
świt muskał ropiejące koleiny
- - - -
Pozdrawiam cieplutko i serdecznie.