spacer przez wieś

Autor: Jan Gawarecki, Gatunek: Poezja, Dodano: 11 listopada 2011, 08:29:39

po wysychających ścieżkach dzieciństwa wciąż
błąka się samotny koń z odstrzelonym biegunem
marzy o zieleni łąk rozciągniętych akwarelą
nad łożem trzymającym w objęciach zapach zbóż
i błysk żywicy gnieżdżącej się w tajemnicy sęków


już od wschodu skrzypią ciężkie drzwi i pies ujada
a ja zamiast radości czuję lęk przyczajony w huraganie
szpaków rozrywających ciszę rozwieszoną w sadzie
nie będzie raju bo moje drzewa umarły stojąc bezwstydnie
nagie i bez owocu niczym klaunowie zbiegli z poematu krwi


kluczę pośród krawędzi niepokoju widzę układy liczb i prawd
tracą blask nie czuję uśmiechu ani czterolistnej miłości
wokół tkwią kikuty porozrzucanych nadziei          

 

 

 

Komentarze (2)

  • powiem tak- dobry jest tylko koń- obrazek konia bez biegunów- reszta do chrzanu

  • Właściwie dopatrzyłam się kilku wyrazów z których - bez szkody dla wiersza można zrezygnować, np. - "krwi" -przy poemacie, oraz ostatnia zwrotka jest najmniej udana. - drażni - "krawędź niepokoju", "czterolistna miłość",
    a już na pewno: "kikuty porozrzucanych nadziei".
    Okienko zbyt pośpiesznie wcisnęłam- powinnam obstawić w związku z uwagami- pozycję - "wymaga korekty" :)
    kłaniam się uniżenie :)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się